Powitalnie

Po iluśtam podejściach, pinciuset wymówkach, pierdyliardzie uników, czas w końcu dać szansę pomysłowi, który obijał mi się o głowę już od parunastu tygodni. Jeśli lwia część pomysłu na bloga to umiejętność znalezienia sobie niszy, to zadanie wykonane – Google po wpisaniu „blog o teledyskach” nie zwraca niczego, co choć trochę pasowałoby do zapytania. A to oznacza, że w Polsce takiego bloga prawdopodobnie zwyczajnie nie ma. Oczywiście mogę się mylić, w takim wypadku proszę o poprawienie mnie w komentarzu.

Powstaje pytanie: czy (w) Polsce taki blog w ogóle jest potrzebny? Są duże szanse, że nie, ale do tego, by jednak spróbować, skłoniła mnie spora popularność odbywającego się w maju i czerwcu 2011 w Łodzi cyklu „Dźwięk + obraz”, od którego pożyczyłem nazwę dla bloga (przy tej okazji bardzo dziękuję za inspirację, Marcinie!). Miałem przyjemność brać udział w pierwszym odcinku cyklu jako panelista, i widziałem na własne oczy, że temat – wydawałoby się w czasach, gdy MTV muzyki już praktycznie nie emituje, martwy – przyciągnął wielu chętnych. Chcę wierzyć, że zdecydowana większość z nich nie przyszła tylko z ciekawości, że temat klipów muzycznych naprawdę ją pociąga. To oni – to Wy – przekonali mnie do tego, żeby jednak to miejsce otworzyć.

Spotkania spod znaku „Dźwięk + obraz” to kapitalna inicjatywa, która jednak dotyka tematu ledwie z wierzchu. Cztery spotkania, 40 teledysków, i wiele nieporuszonych z braku czasu wątków musi pozostawić niedosyt, albo raczej pozytywny apetyt na więcej. Prosi się o więcej, i mam nadzieję, że to miejsce stanie się takim „więcej”, że uda mi się tak zdyscyplinować, że co dwa-trzy dni pojawi się tu coś nowego.

Niestety nie mogę zagwarantować wysokiego poziomu i błyskotliwych analiz – to pokłosie braku doświadczenia i wykształcenia artystycznego – natomiast mogę obiecać, że do tematu będę zawsze podchodził z fanowską pasją. Telewizje muzyczne i teledyski zabrały mi dużą część życia okresu podstawówkowo-licealno-uniwersyteckiego, najpierw wychowywała mnie MTV Europe, później nieodżałowana Viva Zwei. Stąd, do tematu klipów zawsze miałem dość skrzywione, atencyjne podejście, które nie minęło mi pomimo lat. Strasznie lubię – tak, nie bójmy się tego słowa – sztukę teledysku, uważam ją za mocno niedocenianą i marginalizowaną, a jednocześnie nie będę stawał w żadnej jej obronie ani wciągał flagi na maszt – po prostu chciałbym czasem opowiedzieć o klipach, które strasznie lubię.

W zależności od czasu i zapału postaram się trochę urozmaicać treść bloga. Marcin mi podpowiada, żeby pojawiły się stałe rubryki – kto wie, byłoby świetnie. Gościnne występy – na pewno. Jeśli chodzi o dobór, to z racji daty urodzenia i osobistych doświadczeń dużo lepiej będę się czuł pisząc o Cunninghamach, Gondrych, Glazerach, Jonze’ach itp. Postaram się jednak o obecność także rzeczy nowych. Liczę też na propozycje! Wszystkie zostaną wysłuchane.

Ruszamy dziś. Klasycznie – „Video killed the radio star” mogłoby być mottem tego bloga, jednocześnie jest symbolem rozpoczęcia ery MTV – w końcu to był pierwszy nadany teledysk na antenie stacji. Zainspirowany J. G. Ballardem Trevor Horn chcąc nie chcąc przewidział całą epokę i przesunięcie środka ciężkości z radia na TV, które w latach 80. dokonało się lawinowo. Sam Horn zresztą mówił, że wyczuwa „nadchodzący koniec epoki”. Klip autorstwa Russela Mulcahy stał się symbolem bardzo dosłownym, MTV wykorzystało go jeszcze kilka razy – jako milionowy wyemitowany teledysk, jako inaugurację MTV Classic w UK i Irlandii, jako zamknięcie MTV Phillipines. Sam teledysk, prawdopodobnie trochę pożyczając image i symbolikę od Devo (sceny w laboratorium), żegna starą epokę radia i na jej miejsce wprowadza kosmiczną erę TV. Bez zbędnych formalnych komplikacji. To bezdyskusyjnie jeden z korzeni sztuki muzycznego klipu, i nie ma możliwości, żeby ten blog wystartował inaczej.

Ciekawostka: grający na klawiszach blondyn w lśniącym garniturze to Hans Zimmer, znany ostatnio z tworzenia soundtracków.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii 80s. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Powitalnie

  1. Panda pisze:

    w sumie znam jeden całkiem niezły blog o teledyskach (http://iwatchmusic.blogspot.com/) ale super że powstał kolejny 🙂 zaglądał będę!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s